Dla rodziców


W sytuacji, gdy sprzeczka czy różnica zdań przeradza się w awanturę.

Do konfliktów i nieporozumień dochodzi często – to zupełnie naturalne i rozwojowe doświadczenie dla wszystkich członków rodziny. Warto nauczyć się jednak, jak w takiej chwili się zachować, szczególnie gdy świadkiem wybuchu naszych emocji jest dziecko. Być może pierwszym krokiem na tej drodze będzie świadomość tego, jak ono odbiera tę sytuacja, co czuje, gdy nieporozumienie wymykają się dorosłym spod kontroli.

Gdy spór przekształca się w bitwę, a kolejne potyczki są częścią regularnej wojny między rodzicami, bezpieczny świat dziecka zaczyna się walić.

Reakcje dziecka

W czasie trwających kłótni dzieci mogą reagować w przeróżny sposób. Najczęściej:

  • płaczą,
  • krzyczą,
  • uciekają do swojego pokoju,
  • zamykają się,
  • zatykają uszy,
  • zamykają oczy,
  • zamierają z przerażenia,
  • kurczowo chwytają się rodziców,
  • zakładają słuchawki, włączają głośno muzykę.

Przeżycia dziecka:
Dwoje najważniejszych dla dziecka, a w danej chwili krzyczących na siebie dorosłych kreuje sytuację zupełnie dla malucha niezrozumiałą. Dziecko zadaje sobie w takich momentach najróżniejsze pytania, np.: Dlaczego rodzice się kłócą? Czy oni się już nie kochają? Czy chcą się rozstać? Co ze mną będzie? W jego głowie pojawia się wtedy wiele emocji, m.in.:

  • niepewność: Co dalej się wydarzy?
  • strach: Czy nasza rodzina przetrwa?
  • zagubienie: Co ja mam teraz zrobić?
  • bezsilność: Dlaczego oni mnie nie słuchają, gdy mówię, żeby przestali?
  • panika: Czy rodzice jeszcze mnie chcą?
  • smutek i ból: Dlaczego rodzice mówią sobie tyle przykrych rzeczy?

Nierzadko dzieci, nie umiejąc poradzić sobie z takim doświadczeniem, przyjmują postawy wpływające na kształtowanie się ich osobowości w przyszłości:

Pogrążają się w poczuciu winy: To na pewno przeze mnie rodzice się kłócą.
Przejmują na siebie odpowiedzialność: Powinienem coś zrobić, żeby się więcej nie kłócili.
Obniżają swoje poczucie wartości: Gdybym był mądrzejszy, to wiedziałbym, co zrobić.
Wstydzą się: Tylko moi rodzice się tak kłócą, nikt nie może się o tym dowiedzieć.
Robią wszystko, by sprostać oczekiwaniom rodziców, nawet kosztem swoich pragnień: Zostanę najlepszym uczniem w klasie, może dzięki temu rodzice będą się mniej kłócić.
Długofalowe skutki

Często rodzice, zajęci sobą, swoimi wzburzonymi emocjami, obmyślaniem strategii, jak wygrać kolejną rozgrywkę – tracą z oczu dziecko. Nie znajdują czasu i sił, by zatroszczyć się o jego przeżycia. Brak stabilności i nieprzewidywalność, związane z częstymi kłótniami, mogą doprowadzić do zmian w codziennym funkcjonowaniu małego człowieka.

U dziecka mogą pojawić się:

  • zaburzenia somatyczne, np.: bóle głowy lub brzucha, kłopoty ze snem,
  • trudności o podłożu psychicznym, np.: lęki, ogólne rozdrażnienie, częsty płacz.

Niezaspokojenie potrzeb miłości, bezpieczeństwa i zaufania powoduje, że dzieci chcą za wszelką cenę dostać choć trochę uwagi i czułości. Niejednokrotnie próbują to osiągnąć agresywnym zachowaniem wobec rówieśników czy rodzeństwa, kłopotami z nauką lub buntem przeciw wszelkim zasadom domowym, przedszkolnym czy szkolnym.

Zdarza się również, że dzieci, które są częstymi świadkami kłótni rodziców, stają się wycofane, rezygnują z kontaktów rówieśniczych, zamykają się w sobie, uciekają w świat wirtualnych gier lub w fikcję literacką.

Co warto zrobić, gdy nie zapanujemy nad sytuacją?

Wyrazić swoje uczucia: Żałuję, że byłeś świadkiem tego zdarzenia; Przykro mi, że tak to wszystko się potoczyło; Smutno mi, kiedy tak się dzieje w naszej rodzinie.
Wziąć za nią odpowiedzialność: Nie umieliśmy postąpić inaczej w tamtym momencie; Trudno nam było zapanować nad emocjami i słowami.
Zająć się emocjami dziecka: Wyobrażamy sobie, co mogłeś czuć – bałeś się, chciało ci się płakać…
Porozmawiać o jego potrzebach: Chciałbyś, żeby w domu było spokojnie i radośnie? Zależy ci na tym, żeby między nami (rodzicami) była zgoda? Chcesz mieć pewność, że nadal się kochamy, że nadal kochamy ciebie? Że będziemy razem?

Być uczciwym i szczerym: Bardzo chcemy, by podobne sytuacje już się nie wydarzyły. Nie możemy ci jednak obiecać, że tak na pewno będzie, bo nie zawsze potrafimy poradzić sobie z naszymi emocjami, ale postaramy się tak radzić sobie z nieporozumieniami między nami, by nie doprowadzać do kłótni.
Pokazać dziecku, że kłótnia jest zakończona, a między rodzicami zapanowała zgoda: Doszliśmy do porozumienia. Nadal się kochamy, choć czasem się nie zgadzamy.
Wyjaśnić dziecku zachowanie rodzica, który nadal jest wzburzony i nie znajduje sposobu na porozumienie: Mama/Tata nadal jest mocno zdenerwowana/zdenerwowany. W złości mówimy różne rzeczy, których czasem nie przemyślimy, reagujemy agresywnie. Gdy nam na czymś bardzo zależy, walczymy o to, używając krzyku i przykrych słów, bo nie zawsze umiemy znaleźć inny sposób, żeby dostać to, co dla nas ważne.
Warto pracować nad umiejętnością rozwiązywania konfliktów

Co może pomóc na początku?

Dobrze jest znaleźć swoją własną metodę, która nie pozwoli nam porwać się lawinie krzyków, obelg i gróźb.

Może to być:
Wypowiedziane przez partnera stanowcze Stop!, które przypomni nam o tym, że to nie najlepszy moment na kłótnie.
Cytat powieszony na lodówce w kuchni, np.: Nie próbuj wyciszyć burzy. Wycisz siebie, burza minie.
Dostrzeżenie przestraszonego spojrzenia dziecka, gdy kłótnia zaczyna nabierać rozpędu.
Gdy emocje narastają, warto wziąć głęboki oddech i podejść do rozwiązania sporu konstruktywnie, bez wzajemnego obwiniania się i przerzucania odpowiedzialności. Udawanie zgody zazwyczaj nie działa – dzieci doskonale wyczuwają napiętą czy wrogą atmosferę. Dobrze jest powiedzieć uczciwie o naszych uczuciach (np. złości, rozczarowaniu) i potrzebach (np. wyciszenia się, pobycia samemu). Dla dzieci jest to klarowny komunikat, że nie muszą czuć się odpowiedzialne za zaistniałą sytuację oraz że kłótnie, niezgoda, gwałtowne emocje są również elementem bycia w relacji, ale elementem, który tej relacji nie determinuje.

Rodzice są w rodzinie niczym kapitan i bosman okrętu – mają bezpiecznie doprowadzić okręt do portu, ze wszystkimi pasażerami na pokładzie. Gdy puszczają ster i tracą z oczu busolę czy mapę, narażają okręt na rozbicie się o skały lub zabłądzenie na bezbrzeżnym oceanie, co dla niedoświadczonych w rejsach pasażerów bywa niezwykle stresujące i przerażające. Warto pamiętać, by nie zbaczać zanadto z obranego kursu…

ŹRÓDŁO: Internet


Przemoc w białych rękawiczkach, czyli o zawstydzaniu dzieci

Zawstydzanie dzieci to bardzo popularna metoda wychowawcza. Obecna jest w niemal każdym domu, przedszkolu czy w każdej szkole.

Czy zawstydzanie jest jednak rzeczywiście skuteczne? Jak oddziałuje na nasze dzieci? Czy pozostawia ślady w ich psychice? Jak wpływa na ich poczucie własnej wartości?

Czym jest wstyd?

Z perspektywy Porozumienia bez Przemocy wstyd jest czymś, co można nazwać “uczuciem rzekomym”, pochodzącym raczej z naszych krytycznych myśli o sobie lub negatywnych opinii innych na nasz temat. Uczuciem odcinającym nas od tego, co właściwie przeżywamy. Wstyd grubym murem oddziela nas od prawdziwych uczuć i potrzeb, które, głęboko schowane, czasem nie mają szans na to, by być zauważone, zrozumiane i by się o nie zatroszczyć. Za wstydem zazwyczaj kryje się nieuświadomiona potrzeba akceptacji, zrozumienia, wsparcia, pomocy, wspólnoty, uznania.

Co ciekawe, nie rodzimy się z poczuciem wstydu – to emocja społeczna, którą poznajemy w relacji z innymi ludźmi. To rodzice uczą dzieci, czego mają się wstydzić – niewłaściwych zachowań, a także pokazywania swoich sfer intymnych.

Przyczyny zawstydzania dzieci

Zawstydzanie dzieci jest najczęściej owocem rodzicielskiej frustracji, złości, bezradności. W sytuacji, gdy rodzic nie potrafi skutecznie wpłynąć na zachowanie dziecka, sam czuje wstyd, poniżenie lub wściekłość. Chcąc poradzić sobie z tym emocjami, daje im ujście, zawstydzając dziecko – łagodzi tym swoje trudne doświadczenia i „wychodzi z twarzą”. Zawstydzanie dziecka bowiem, zwłaszcza publiczne, jest bardzo skuteczne – dzieci dość często przestają zachowywać się w sposób niepożądany, byle tylko dorosły przestał je upokarzać.

Przemoc w białych rękawiczkach

Zawstydzanie dziecka nie pozostawia siniaków. Nie wymaga też podnoszenia głosu. Nie musi iść w parze z obelgami pod adresem dziecka, bo przecież kampanie społeczne uświadomiły wielu, że słowa ranią na całe życie.

Jednak skutki zawstydzania pozostawiają ślady podobne do tych, które powstają na skutek stosowania przemocy fizycznej, kar czy stale towarzyszących krzyków. Choć dziecko doświadcza czegoś innego, skutek jest bardzo podobny – ból, smutek, poczucie osamotnienia, odrzucenie, brak akceptacji i wsparcia.

Różne oblicza zawstydzania

Zawstydzanie dzieci przyjmuje różne formy. Wiele tego typu słów wypowiadanych jest automatycznie, w dobrej wierze, z dydaktycznym przesłaniem.

Do wypowiedzi o charakterze zawstydzającym zaliczyć można:

  • moralizowanie: „Chyba podmienili nam syna, bo przecież nasz potrafi dziękować za prezent”, „Grzeczne dziewczynki tak się nie zachowują”;
  • upokarzające uwagi: „Ale z ciebie beksa”, „Co z ciebie za siostra, przez którą płacze brat?!”;
  • oczekiwania wobec płci: „Chłopaki nie płaczą”;
  • oczekiwania wobec wieku: „Nie zachowuj się jak dziecko”;
  • oczekiwania wobec kompetencji dziecka: „Tacy duzi chłopcy jak ty nie sikają już w majtki”, „ Oj, osiołku, przecież 2 i 2 to 4”;
  • porównywanie: „Zobacz, jak dziewczynka grzecznie siedzi, nie to, co ty”;
  • dotyczące fizyczności: „Aleś ty chudy”;
  • dotyczące psychiki/emocji: „I co się śmiejesz? Nie widzę tu nic zabawnego”, „Na twoim miejscu nie byłbym taki zadowolony”;
  • dotyczące intymności: „Nie grzeb ciągle w tej pupie”.

Zawstydzanie pod lupą

W przeprowadzonych badaniach eksperymentalnych dowiedziono, że aktywowany w trakcie badania wstyd zakłóca i osłabia empatyczne reakcje na inne osoby. Wywołując tak duże napięcie, uniemożliwia nawiązywanie empatycznego kontaktu, ponieważ cała uwaga i energia zawstydzanego skupia się na tym, aby to bolesne doświadczenie emocjonalne utrzymać w nieświadomości.

Inne badania udowodniły związek aktywowanego wstydu z powstawaniem gniewu, a pod jego wpływem – także agresji jako strategii na rozładowanie emocjonalnego napięcia i próbę ratowania swojej godności.

Naukowcy dostrzegli też związek pomiędzy odczuwaniem wstydu u dzieci w wieku 10–11 lat i ich zachowaniem po osiągnięciu pełnoletności. Wyższe wskaźniki skłonności do przeżywania wstydu u dzieci miały związek z sięganiem po narkotyki i alkohol, zawieszaniem w prawach ucznia oraz podejmowaniem różnych działań autodestrukcyjnych w wieku nastoletnim. Ponadto zauważono, że dzieci te rzadziej uczestniczyły w życiu społecznym i rzadziej wybierały studia wyższe jako sposób na swój rozwój.

Zawstydzanie powiązano także ze skłonnością do depresji, przemocy, zastraszania innych, do zaburzeń jedzenia i nałogów.

Wszystkie te badania potwierdzają, że wstyd jest emocją destrukcyjnie wpływającą na nasze dzieci.

Konsekwencje zawstydzania

Ze wstydem jest dużo trudniej niż z innymi emocjami, ponieważ niełatwo dla niego znaleźć ujście. Smutek ma łzy, złość ma krzyk, a wstyd chowa się głęboko i zatruwa życie na długo i na wiele różnych sposobów:

  • blokuje naturalny entuzjazm dzieci, ich ciekawość i potrzebę eksplorowania,
  • obniża poczucie własnej wartości,
  • powoduje wycofywanie się z relacji,
  • rodzi poczucie niemocy, bezsilności,
  • sprawia, że czujemy się słabi,
  • wywołuje lęk przed pomyłką i ośmieszeniem,
  • zaszczepia przekonanie, że nie jest się wystarczająco dobrym, a nawet że jest się gorszym od innych.

Zmiana zawsze jest możliwa

Aby pokazać dziecku, że jakieś jego zachowanie nie służy jemu czy innym osobom z jego otoczenia, naprawdę nie trzeba uciekać się do zastraszania, manipulowania, karania czy zawstydzania.

Co możemy zrobić?

1. Posłuchaj empatycznie

Dorośli zawstydzają swoje dzieci, opierając się na subiektywnej ocenie zachowań, które kwalifikują jako niewłaściwe. Skupianie uwagi wyłącznie na zachowaniu pozbawia dzieci szansy na bycie zrozumianym, rodzicom nie pozwala poznać intencji i motywacji, którymi ich dzieci się kierują, i wreszcie utrudnia poszukiwanie innych sposobów postępowania w trudnej dla obu stron sytuacji.

2. Szanuj dzieciaka swego jak siebie samego

Dzieci mają naturalną chęć do rozwijania świadomości społecznej. Jeśli doświadczają szacunku takiego jak ludzie dorośli, same także kształtują taki stosunek do innych. Warto więc zweryfikować swój pogląd na dziecko – czy jest pełnowartościową osobą od samego początku, czy dopiero proces socjalizacji i wychowywania czyni z niego człowieka? Czy można ufać jego kompetencjom, czy lepiej zakładać, że ma większe skłonności do złego postępowania, a zadaniem opiekunów jest te skłonności systematycznie i metodycznie eliminować? Kim jest dla mnie dziecko? – to kluczowe pytanie.

3. Bądź przykładem

Jeśli dorosły postępuje w sposób niebudzący zastrzeżeń, to z wielkim prawdopodobieństwem jego potomstwo przejmie takie standardy zachowań, które nie wymagają zawstydzania i upokarzania. Dzieci są bystrymi obserwatorami.

4. Ucz się, rodzicu, ucz

Im więcej wiemy na temat przebiegu rozwoju naszych dzieci, tym lepiej dla wszystkich. Jeśli będziemy w stanie zaakceptować ich rozwojowe ograniczenia, rzadziej będziemy je zawstydzać. Dostosujemy wtedy nasze oczekiwania do ich możliwości.

Zawstydzanie pozostawia ślady na całe życie. Jego niszcząca siła oddziałuje na relacje z najbliższymi, niwecząc istniejącą między nimi bezpieczną więź – tak istotną dla prawidłowego rozwoju wszystkich sfer dziecka. Czas zdecydowanie się temu sprzeciwić.

Autor: Ewelina Adamczykcórka, żona, mama, pedagog. Współzałożycielka śląskiej Wioski Rodziców, współorganizatorka pierwszej na Śląsku Konferencji Empatii, uczestniczka wielu warsztatów z Porozumienia bez Przemocy, empatyczna opiekunka dzieci na rodzinnych obozach Inkubatora Empatii, wytrwale praktykująca i pogłębiająca język żyrafy. Głęboko przekonana, że dzięki niemu możliwa jest autentyczna i bliska relacja.

Najlepsze książki dla dzieci i rodziców – księgarnia Natuli.pl


DROGI RODZICU! ZWRÓĆ SIĘ DO PEDAGOGA KIEDY:

  • niepokoi Cię zachowanie Twojego dziecka
  • boisz się o jego relacje z rówieśnikami
  • chcesz porozmawiać o Twoich z nim relacjach
  • masz pytania i nie wiesz do kogo się zwrócić

Ważne informacje na nowy rok szkolny!!!

TELEFON KONTAKTOWY 767467015 mail: olga.pedagog12@op.pl


Manga i anime – zagrożenia dla najmłodszych

Rozmawiałam ostatnio z moją koleżanką na temat niebezpieczeństw jakie niosą ze sobą manga i anime, czyli komiksy i filmy japońskie. Jest ona socjoterapeutą, wieloletnim realizatorem programów psychoedukacyjnych dla młodzieży i osób dorosłych, posiada certyfikat Polskiego Stowarzyszenia Psychologów Praktyków. W swojej pracy zawodowej na co dzień spotyka się z młodzieżą, której zaburzenia (psychiczne, emocjonalne, duchowe) są pokłosiem wejścia w świat mangi i anime.

Żeby przybliżyć ten problem zamieszczam artykuł pani Małgorzaty Więczkowskiej, pochodzący ze strony www.wychowawca.pl

„Obecność TV w życiu dzieci i młodzieży jest faktem o dużym znaczeniu. Przekaz płynący z telewizyjnego ekranu jest w stanie oddziaływać na myśli, wolę, uczucia i wyobraźnię odbiorcy, przekształca do głębi zakres ludzkich doświadczeń. Dzięki niemu zmienia się wizja świata, a także rozumienie samego człowieka. Telewizja oddziałuje również w wymiarze społecznym, co wiąże się bezpośrednio z problemem tzw. kultury masowej1. Dlatego warto przyjrzeć się, z jakimi treściami obcują dzieci oglądające telewizję. W ciągu kilku ostatnich lat ogromną popularność zdobyły japońskie kreskówki i komiksy, które określa się zwrotami anime i manga. Bardzo często rodzice, wychowawcy i nauczyciele podchodzą do tych filmów i komiksów bezkrytycznie, nie zdając sobie sprawy, jakie są wartości i wzorce w nich preferowane.

Geneza mangi i anime
Manga to japoński komiks, który jest jedynym w swoim rodzaju stylem rysowania komiksu. Tematyka, sposób kadrowania (niezwykle dynamiczny), projekty postaci i przedmiotów oraz kolorystyka, czyli klasyczna biel i czerń – to wszystko składa się na niepowtarzalną całość. Wpływ na mangę miał również komiks amerykański i europejski – stąd właśnie manga zaczerpnęła charakterystyczne „dymki” z tekstami. Za twórcę współczesnej mangi uważa się Osamu Tezuka, pracownika wytwórni Walta Disneya w latach 60. XX wieku. Japońska sztuka rysowania komiksu jest odmienna od szkoły europejskiej i amerykańskiej, wiele jest w niej elementów starojapońskich. To Osamu Tezuka wprowadził bardzo charakterystyczny sposób przedstawiania postaci. Jego pomysłem była drobna twarz, wielkie oczy, zadarte noski oraz wyeksponowane atrybuty płci pięknej. Dziewczęta ubrane są bardzo często w wyzywające kostiumy, kontrastujące z dziecięcymi rysami twarzy. Jest to jedna z najłatwiej rozpoznawalnych konwencji mangi2.
Istnieją różne odmiany mangi np.: shonen manga, shojo manga, bishonen manga, gakuen mono manga,
jidaigeki – są one przeznaczone dla każdej grupy wiekowej, społecznej i zawodowej3.
Termin anime oznacza japoński film rysunkowy, który powstaje bardzo często na podstawie mangi, i
obecnie jest bardzo popularny na świecie. Znajduje odbiorców na trzech rynkach: telewizyjnym, np. wieloodcinkowe seriale (Czarodziejka z księżyca, Drgon Ball, Wojownicy zodiaku, Pokemon, Kapitan Jastrząb); filmów wideo z nośnikami cyfrowymi; kinowym wysokobudżetowym (Księżniczka Mononoke, Pokemon).

Dzieła, które powstają pod patronatem mangi, znajdują się na swoistych „listach przebojów”, otrzymują nagrody, wyróżnienia. Niektóre uznawane są przez znawców tematu za „absolutną klasykę” w mangowym świecie. Kryterium takiej klasyfikacji jest liczba sprzedanych egzemplarzy zarówno komiksów, jak i filmów oraz ich atrakcyjność pod względem tematyki oraz techniki wykonania.

Niestety, wszystkie filmy i komiksy zawierają sporą dozę emocji negatywnych. Treścią większości jest rywalizacja, podstęp i walka. Wiele z nich preferuje głupotę i agresję.

Japońskie kreskówki są tak brutalne, że nie można ich nawet porównywać z pełnymi przemocy kreskówkami amerykańskimi. A rzekomo głębokie treści, ciekawe scenariusze czy „sztuka” animacji to spotkanie z okultyzmem, demonologią i New Age.

Dla dziewcząt zostały także przygotowane filmy i komiksy w bardziej kwiecistym, „romantycznym stylu” i najczęściej przedstawiają miłosne historie. Nie stroni się tam od ukazywania niemoralnych relacji między bohaterami, są więc „trójkąty” i „czworokąty rodzinne”, jak również opowieści dotyczące zakochanych w sobie młodzieńców.

Skutki pedagogiczne
W komiksach i filmach przedstawia się zniekształcony ideał miłości i seksualności, kształtuje się fałszywy i zniekształcony obraz małżeństwa i rodziny, a związki homoseksualne ukazuje się jako coś normalnego i pożądanego. Tego rodzaju postępowanie obniża i stępia wrażliwość moralną młodego człowieka. Propaguje się wzory hedonistyczne, życie łatwe i bez wymagań, słowem: bierz i używaj, wszystko ci się należy. Występuje tu również pomieszanie dobra i zła. Dobrzy bohaterowie walczą ze sobą tymi samymi metodami, co źli. Wszystko jest rozmyte. Dobro w charakterze magii przywołuje złe moce. Zła czarownica ma postać anioła, natomiast postać tradycyjnie wyobrażająca diabła spełnia dobre czyny. W tych filmach wkracza się w świat stworzony przez inną, skrajnie odmienną kulturę. Dziecko oglądając omawiane filmy koduje w podświadomości podawane treści jako własne, przetworzone w wyniku przeżywania obrazu i doznań z nim związanych. Są one później odbierane jako bliskie, a tym samym wiarygodne, odbiorca się po prostu z nimi oswoił. Wiele z tych filmów zawiera „okultystyczne i satanistyczne” przesłanie, np. „Wojownicze Żółwie Ninja”4, „Dragon Baal”, „Czarodziejki z księżyca”. Jak wielki wpływ na dzieci ma ten rodzaj treści, ukazała projekcja słynnego filmu anime „Kieszonkowy potwór”, znanego w Polsce jako „Pokemon”, w Tokio, w grudniu 1997 roku. Dzieci, które oglądały ten film w ciemnym pomieszczeniu traciły przytomność, wpadały w histerię, płakały. Przyczyną była seria przeplatanych krótkich niebiesko-czerwonych błysków zawartych w jednym z odcinków. W 800 przypadkach niezbędna była hospitalizacja z powodu utrzymujących się objawów epilepsji5.

A wszystko zaczęło się w Japonii od gry Nintendo (gra telewizyjna) i Game Boy (kieszonkowa zabawa elektroniczna), w roku 1995. Cała historia tej przygodowo-strategicznej gry obraca się wokół stworzonek zwanych pokemonami. Zabawa polega na wyłapywaniu rozrzuconych po świecie ponad 150 pokemonów. W dalszej części gry zadaniem gracza jest trenowanie złapanych potworków, bo są to stworzenia dziko żyjące, czasami wręcz niebezpieczne. Reklama informuje dzieci, że jeśli dobrze zajmą się swoimi wychowankami, te będą im posłuszne, a nawet mogą się stać ich przyjaciółmi. Wytrenowane potworki wystawiane są przez swoich trenerów do obwarowanych szczegółowymi zasadami sportowych pojedynków, które odbywają się na Pokemon Arenach, znajdujących się na całym świecie. Gracz występuje w imieniu dziesięcioletniego chłopca o imieniu Ash, którego celem jest stanie się najlepszym trenerem pokemonów na świecie i zdobycie tytułu mistrzowskiego Ligi Pokemon. Twórcy gry, zachęceni jej sukcesem, zrealizowali serial telewizyjny oparty na tym samym pomyśle. Rynek został zasypany gadżetami, pojawiły się komiksy, karty wraz z całym systemem karcianym opartym na świecie „Pokemona”, maskotki, koszulki, plakaty, książki i wiele innych przedmiotów związanych z ta grą.

Czym w takim razie są pokemony? To dziwaczne, wręcz przerażające stworzenia. Pokemony zastępują zwierzęta: jedne są łagodne i przyjacielskie, do innych lepiej nie podchodzić zbyt blisko, gdyż mogą być agresywne, a jeszcze inne owładnięte są myślą o podboju świata i wyniszczeniu całego gatunku ludzkiego. Większość kieszonkowatych potworków jest połączeniem rozmaitych zwierząt i roślin, w ten sposób tworzą galerię nierzeczywistych okazów. Na początku było ich 150 (w liczbie tej nie uwzględniono różnych form ewolucji tego samego osobnika), po filmie pełnometrażowym liczba ich wzrosła do 249! Na skutek nasycenia rynku kartami dochody zaczęły się zmniejszać, trzeba było więc nowych bodźców (film pełnometrażowy) i nowych potworków. Do głosu doszedł więc biznes i towarzysząca mu reklama, nie biorąca pod uwagę dobra dziecka6.

Pokemon to nie tylko serial o młodym chłopcu i jego mistrzu, trenującym dziwne, często bardzo agresywne stworzonka, ale wręcz multimedialna reklama przygotowana specjalnie dla dziecięcych klientów. Od kilku lat kreskówka ta pomaga sprzedawać miliony egzemplarzy gier, naklejek, przytulanek itp. To w zasadzie nie serial, ale forma ukrytej psychomanipulacji7. Producentowi nie zależy na zaspokajaniu rzeczywiście istniejących potrzeb, lecz na kreowaniu nowych, a cały wysiłek sprowadza się do uzasadnienia i konieczności posiadania bezużytecznego gadżetu. Reklamowany i sprzedawany jest więc nie tyle sam produkt (zabawka, film, gra, komiks) ile moda na niego, emocjonalna otoczka związana z posiadaniem „wyznacznika prestiżu”, a w końcu „podświadomy” przymus (wytworzony poprzez nacisk grupy rówieśniczej), nakłaniający do zdobycia wymarzonego obiektu. W efekcie dziecko traci rozeznanie we własnych emocjach i potrzebach, bowiem zwraca uwagę przede wszystkim na to, co sądzą (poddawani takiej samej manipulacji) jego koleżanki i koledzy. Opisane postępowanie kształtuje u dzieci postawę konsumpcyjną: najpierw w odniesieniu do przedmiotów, a następnie do osób i relacji. Wszystko zaczyna być podporządkowane momentalnej zachciance, chwilowemu kaprysowi, lub przelotnej modzie. Intencją producenta nie jest to, żeby kupujący polubił zdobyty przedmiot i przywiązał się do niego, ale raczej to, żeby polubił samą procedurę kupowania. Pokemon musi być wystarczająco atrakcyjny, żeby skusić do zakupu. Osiąga się to poprzez promocje, atrakcyjność ta jednak nie trwa długo, ponieważ produkt charakteryzuje się bylejakością i bezsensownością. Na skutek tego łatwo i szybko można go porzucić na rzecz nowego monstrum w przyszłym sezonie8.

Manga oferuje nam również bajki osadzone w klimatach białej magii, gdzie mamy do czynienia z przemiłymi czarownicami, zawsze gotowymi pomóc nam się wydostać z tarapatów. „czarodziejki z księżyca” są spadkobierczyniami niesamowitych mocy, a pobyt na ziemi jest tylko etapem w ich życiu, podczas którego doskonalą się i zyskują doświadczenie. Noszą one dziwne amulety, talizmany, nieustannie walczą z antybohaterami. W świecie mangi zło i dobro utożsamiają się ze sobą. Nie istnieje więc podział na dobrych i złych bohaterów, bo jak mówi jeden z bohaterów mangowej bajki: „Nic nie jest albo białe albo czarne. W każdym tkwi połączenie tych kolorów. Nie ma więc wyraźnego dobra, nie ma jednoznacznego zła”. Treść wielu anime i manga jest kontrowersyjna, wykorzystuje i łączy w szokujący sposób symbole chrześcijańskie z kabałą, hinduizmem, mitologią grecką, np.: „Neon Genesis Evangelion”, jest nową ewangelią na nowe stulecie. I choć autorzy twierdzą, że to tylko puste nazwy, że zostały wykorzystane, by okrasić całość mangowej fikcji, jest to nieprawda. Wprowadzają one młodego człowieka w groźny dla naszej kultury synkretyzm. W tym serialu wykorzystuje się np. muzykę klasyczną, którą jest z reguły tłem do scen przedstawiających śmiertelną walkę. Przy utworach Hoendla pt.: „Mesjasz”, „Alleluja” odbywa się zagłada dużej liczby ludzi. Obszerna literatura na temat oddziaływania telewizyjnych obrazów przemocy dowodzi, że oglądanie telewizji ma wyraźny wpływ na wzrost agresywności u dzieci i młodzieży. Wyjaśnia to zjawisko desensytyzacji, czyli znieczulenia. Bodźce często powtarzane przestają być stymulujące, zanika reakcja fizjologiczna normalnie im towarzysząca. Następuje zobojętnienie na tego typu sceny, które muszą być coraz bardziej wstrząsające, żeby wywołać reakcję. Widzowie pod wpływem częstego oglądania scen przemocy nabierają przekonania o ich normalności i reagują na nie obojętnie9.

Japońskie kreskówki przedstawiają postawy zachowań agresywnych, które są wzorcami w formowaniu agresywności najmłodszego pokolenia. Wśród obrazów przemocy najczęściej występują bohaterowie, którzy walczą wykorzystując wschodnie szkoły walki. Niezwykle często pokazują gniew, złość na twarzy albo w ruchach ciała. Może to wywoływać wrażenie, zwłaszcza u młodych widzów, że wściekłość i sięganie po przemoc jest czymś normalnym. Filmy te pełne są agresji słownej (wrzaski, krzyki, przekleństwa, obraźliwe odzywki), a także ataków agresji fizycznej, np. ciosy zadane nogą, bicie, zabijanie. Postacie występujące w filmach oraz przesłania nie są wyraziste, nie porządkują świata, lecz wprowadzają do niego zamęt. Świat współczesnych bajek stanowi odwzorowanie świata dorosłych i to nie tego rzeczywistego, ale kreowanego przez reklamę i kolorowe magazyny. Wielu z baśniowych bohaterów wzorowanych jest na kreowanych przez tę kulturę idolach.

Komiksy, filmy i gry o mangowej treści stają się wzorem negatywnych „bohaterów”. Obrazy, którymi dysponują te środki, posiadają potężny wpływ na ludzką świadomość, formację intelektualną i moralną. Zasady obowiązujące w wirtualnym świecie gry, podobnie jak w filmach, nie zawsze przekładają się na prawdę i sprawiedliwość, znacznie częściej na liczbę pokonanych lub zabitych. W ten sposób może się kształtować niebezpieczny nawyk eliminowania przeciwnika, który przeszkadza, irytuje lub się nie podoba. W grach i filmach obowiązują zasady „innego świata”, zwykle obcej mentalnie i kulturowo rzeczywistości, pojawia się niekiedy sytuacja zacierania się i rozmycia granic pomiędzy rzeczywistością a fikcją. Może to skutkować przeniesieniem nawykowych reakcji agresywnych do realnego świata, wówczas walka traktowana będzie jako obowiązująca i naturalna norma.
Filmy i komiksy japońskie przekazują polskim odbiorcom wartości, które są zaprzeczeniem dobra, prawdy i bezpieczeństwa. Skutki wychowawcze tych filmów i komiksów nie wymagają komentarza. Specjaliści mówią także o swoistym zjawisku „przedwczesnego zawezwania”, czyli nakłanianiu do uczestnictwa w formach aktywności przeznaczonych dla osób dorosłych.

Przykładem może być naśladowanie przez młodsze pokolenie ulubionych bohaterów, idoli, o ukształtowanej i niekiedy kontrowersyjnej osobowości, gustach i preferencjach także seksualnych, wdrażając w ten sposób dzieci do niepożądanych wzorów i stylów zachowania10. Długotrwałe obcowanie z analizowanymi treściami może doprowadzić do uzależnienia i identyfikowania się z nimi, a także do negatywnych zmian w osobowości. Dziecko oderwane od kultury w ogóle i kultury swojego narodu łatwo stanie się marionetką w rękach mediów. Dlatego warto zastanowić się nad skutkami obcowania z przedstawionymi powyżej treściami.

Źródło: Internet
Autor: Małgorzata Więczkowska


Szanowni Rodzice!

Stajemy dziś w obliczu zagrożenia związanego z użytkowaniem Internetu. Problem ten obejmuje już coraz to młodsze dzieci, bo jak się okazuje, i uczniowie klas I- III przesiadują notorycznie przed komputerem, bądź telefonem komórkowym.

To zatrważające, jak wielu rodziców nie kontroluje tego, co dzieci robią w Internecie, nie tylko w dzień, ale i w nocy. Wielu dorosłych śpi, podczas, gdy ich pociechy grają w gry naładowane agresją i przemocą, gry, w których leje się krew, w których „z rąk” dzieci, wirtualnie ginie człowiek. Inne niebezpieczeństwa stanowią kontakty z nieznajomymi, zawierane i podtrzymywane na portalach społecznościowych takich jak Facebook (dozwolony od 13 lat) oraz uzależnienie od Internetu. Wszystkie wymienione, bezpośrednio lub pośrednio zagrażają zdrowiu młodego człowieka. W rezultacie, obserwujemy już u najmłodszych życie w wirtualnym wymiarze, identyfikowanie się
z bohaterami gier, funkcjonowanie na pograniczu rzeczywistości i nierealnego świata.

W ostatnim czasie słyszymy o bardzo niebezpiecznej grze „Niebieski wieloryb”. Pochodzi ona Federacji Rosyjskiej, w której życie odebrało sobie blisko 200 nastolatków.  Jak ustaliła polska Policja, 3 uczniów w województwie zachodniopomorskim, zagrało już  w tę grę. Szybka akcja prokuratury pozwoliła jednak zapobiec nieszczęściu. Dotychczas
w toku śledztwa ustalono, że: „ta interaktywna gra polega na tym, że bliżej nieustalona osoba, tzw. Opiekun, wydaje uczestnikom gry, różnego rodzaju polecenia i zleca zadania do wykonania, np. dokonywanie samookaleczeń, oglądanie strasznych filmów, chodzenie po torach kolejowych. Ostatnim zadaniem w tej grze jest skok z dachu wysokiego budynku. Uczestnikami tej gry są osoby małoletnie, w wieku kilkunastu lat (…) Wskutek uczestnictwa w tej grze, miało dojść do nawet około 200 przypadków samobójstw wśród nastolatków” – głosi komunikat Prokuratury Krajowej.

„Prokuratura zwraca się z apelem do wszystkich rodziców i opiekunów oraz innych osób odpowiedzialnych za opiekę i wychowanie dzieci, a także do wszystkich użytkowników Internetu, o zwracanie szczególnej uwagi na treści, z których korzystają dzieci. Wszystkie osoby, które zauważą niepokojące zachowania swoich dzieci, proszone są
o kontakt z Prokuraturą Okręgową, z najbliższą jednostką Prokuratury lub Policji”.

Podkreślamy, że w szkole poświęcamy bardzo dużo uwagi zagrożeniom internetowym. Uczulamy naszych uczniów na ryzykowne kontakty i gry, na możliwość uzależnienia od Sieci, jej destrukcyjny wpływ na naukę, zdrowie, a nawet życie. Służą temu lekcje wychowawcze, zajęcia z pedagogiem, zajęcia z nauczycielami informatyki, spektakle teatralne, seanse filmowe i spotkania z przedstawicielami instytucji wspierających szkołę.

Ponieważ wszystkim zarówno nam, jak i Państwu zależy na dobru dzieci, prosimy
o zgłaszanie niepokojących sytuacji. Współpracując łatwiej będzie zapobiec nieszczęściu.

Poniżej zamieszczamy wskazówki pochodzące z pisma Ministerstwa Edukacji Narodowej skierowanego do szkół, dotyczącego wsparcia i ochrony dzieci w domu:

(…) • Określ zasady dotyczące czasu, jaki twoje dziecko może przeznaczać na gry komputerowe.

  • Zadbaj o to, aby dziecko nie grało codziennie, ale też nie rób tradycji z tej formy spędzania czasu. Jeśli ustalisz, że w waszym domu gra się w określone dni, np. w piątki i niedziele, dziecko przez cały tydzień będzie żyło oczekiwaniem na włączenie komputera.
  • Zainteresuj się, w co gra twoje dziecko i czy gra jest dla niego odpowiednia. Porozmawiaj z dzieckiem o grach, z których korzysta, sprawdź, czego może się z nich nauczyć.
  • Zanim kupisz swojemu dziecku grę, upewnij się, że jest odpowiednia do jego wieku. Może ci w tym pomóc system oceny gier PEGI.
  • Zwróć uwagę, czy w zachowaniu twojego dziecka nie pojawiają się sygnały uzależnienia od komputera.
  • Upewnij się, że twoje dziecko z powodu grania nie zaniedbuje obowiązków domowych i szkolnych.
  • Sprawdź, czy gra jest pozbawiona mikropłatności.
  • Pamiętaj, że istnieją minigry, które nie wymagają instalacji, a zawierają treści nieodpowiednie dla dzieci.
  • Zwróć uwagę na to, czy w grze można kontaktować się z innymi graczami.

Jeśli tak – sprawdź, czy znajomości, jakie zawiera twoje dziecko, są bezpieczne. Kontakt z innymi użytkownikami może być potencjalnym źródłem niebezpiecznych sytuacji i podejmowania ryzykownych zachowań.

Gdzie można uzyskać pomoc?

W celu uzyskania porad i wskazówek rodzice mogą dzwonić pod nr telefonu 800 100 100, oferujący bezpłatną i anonimową pomoc dla dorosłych (rodziców, nauczycieli, pedagogów). Dzieci i młodzież, którzy potrzebują pomocy, chcą z kimś porozmawiać o swoich problemach mogą dzwonić pod nr telefonu 800 121212  (Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży Rzecznika Praw Dziecka). (…) lub 116111 (Dziecięcy Telefon Zaufania Fundacji „Dajemy Dzieciom Siłę”).


Chroń dziecko w sieci

Co 5 dziecko trafia w sieci na treści tylko dla dorosłych – głównie erotyczne i pornograficzne…

Nie musi tak być – Możesz ochronić swoje dziecko! Zobacz naszą nową kampanię
Wejdź na: www.dzieckowsieci.pl i dowiedz się, jak temu przeciwdziałać.


Współpraca rodziców ze szkołą

Szanowni Rodzice, od urodzenia dziecka, stajecie się dla niego wzorem i autorytetem.
Z czasem, równie ważną dla młodego człowieka osobą, zostaje nauczyciel. W szkole pedagodzy dokładają wszelkich starań, aby dziecko prawidłowo się rozwijało, miało dobre samopoczucie i odnosiło sukces edukacyjny. Troszczą się również o to, by było bezpieczne i samo nie krzywdziło innych. Zatem wspólnym celem rodzica i nauczyciela, jest dobro dziecka i jeśli obie strony współpracują ze sobą darząc się wzajemnym szacunkiem, to cel ten może być prawidłowo realizowany.

Jeśli  Państwa  syn lub córka opowiadają o czymś, co wydarzyło się w klasie i jest to dla Państwa niepokojące, poproście o spotkanie z nauczycielem. Dopuście do siebie, że dziecko może bardzo subiektywnie oceniać sytuację. Każdy człowiek, nawet dorosły, ma tendencję do obwiniania innych i stawiania siebie w jak najlepszym świetle.  Dziecko, tym bardziej będzie robić z siebie ofiarę, im bardziej będzie przekonane o tym, że jego opiekunowie wierzą tylko jemu i nie wezmą  pod uwagę innych możliwości. Ponadto, jeśli mamy do czynienia z małym człowiekiem, musimy być czujni, gdyż w młodszym wieku szkolnym bardzo silnie rozwija się wyobraźnia. W tym właśnie okresie Wasi podopieczni opowiadają różne historie, często konfabulując i wyolbrzymiając je. Warto zaznaczyć, że niekoniecznie kłamią świadomie, po prostu tak żywo i emocjonalnie przeżywają świat.

Szanowni Rodzice, wierzcie swoim dzieciom, bo nie macie powodu, żeby im nie ufać, ale przyjmujcie takie informacje z pewnym znakiem zapytania. Najgorsze, co możecie zrobić w takiej sytuacji, to poddać się emocjom, z którymi przychodzi dziecko, krytykować nauczyciela, a kolejnego dnia, naładowani pobiec do szkoły. Przy takiej postawie będzie trudno się porozumieć, problemy ulegną eskalacji, a ucierpi najbardziej uczeń.

Zatem, jeśli syn lub córka przekazuje coś, co budzi Państwa niepokój, dajcie sobie czas na ochłonięcie, przyjdźcie ze spokojem do nauczyciela, gdyż wyjaśnienie problemu, poznanie drugiej strony sprawy i wspólne ustalenie zdarzeń oraz ich konsekwencji, zbuduje zdrową relację i zaprocentuje.

Drodzy Rodzice, wiemy, że dajecie poczucie bezpieczeństwa swoim dzieciom. Również z takim założeniem funkcjonuje szkoła. Jeśli jednak mówicie przy nich źle o nauczycielu, to podważacie jego autorytet. Warto mieć świadomość, że bez nauczycielskiego autorytetu i zasad,  dziecko nie będzie się czuło w żadnej placówce bezpieczne.

Prosimy tym samym o zaufanie, i wsparcie naszych działań, o działanie z nami, a nie przeciwko nam. Potrzebujemy Was, abyście zaszczepiali w dziecku szacunek do innych, kulturę, tolerancję i wrażliwość, co stworzy warunki do dalszej pielęgnacji tych wartości w szkole. Tylko wspólne działanie rodziców i nauczycieli pozwoli wszystkim odnieść sukces.

I na koniec warto przytoczyć 6 spośród 20 przykazań dotyczących dobrego wychowania według Janusza Korczaka:

  1. Nie chroń mnie przed konsekwencjami. Czasami dobrze jest nauczyć się rzeczy bolesnych i nieprzyjemnych.
  2. Nie zapominaj, że jeszcze trudno mi jest precyzyjnie wyrazić myśli. To dlatego nie zawsze się rozumiemy.
  3. Nie psuj mnie. Dobrze wiem, że nie powinienem mieć tego wszystkiego, czego się domagam. To tylko próba sił z mojej strony.
  4. Nie bój się stanowczości. Właśnie tego potrzebuję – poczucia bezpieczeństwa.
  5. Nie bój się miłości. Nigdy.

  • Dzieci uczą się tego, czym żyją…
  • Jeśli dziecko żyje wśród krytyki, uczy się potępiać.
  • Jeśli dziecko żyje wśród wrogości, uczy się walczyć.
  • Jeśli dziecko żyje wśród kpin, uczy się nieśmiałości.
  • Jeśli dziecko żyje wśród zawstydzania, uczy się czuć winne.
  • Jeśli dziecko żyje wśród tolerancji, uczy się być cierpliwe.
  • Jeśli dziecko żyje wśród zachęt, uczy się pewności siebie.
  • Jeśli dziecko żyje wśród pochwał, uczy się doceniać innych.
  • Jeśli dziecko żyje wśród uczciwości, uczy się sprawiedliwości.
  • Jeśli dziecko żyje wśród bezpieczeństwa, uczy się wierzyć.
  • Jeśli dziecko żyje wśród akceptacji, uczy się kochać siebie.
  • Jeśli dziecko żyje wśród przyjaźni, uczy się znajdować na świecie miłość.

Szanowni Państwo,  Rodzice uczniów klas IV – VI!

W związku z modnym ostatnio tematem wśród nastolatków, dotyczącym samookaleczania się, warto zastanowić się nad problemem i poszerzyć swoją wiedzę. Przygotowałam Państwu informacje, które pomogą zrozumieć problem i wyjaśnią, na co należy zwrócić uwagę, jak działać.  Jednocześnie pragnę poinformować, że wiemy o kilku osobach w szkole, które to robią/zrobiły, a przeprowadzenie pogadanek w klasach, rozszerzyłoby skalę problemu. Dla każdego ucznia borykającego się z tym faktem, wskazana jest indywidualna interwencja (rozmowa zwychowawcą, lub pedagogiem, rozmowa
z rodzicami – celem rozpoznania podłoża tego zachowania, wsparcie ww. osób, wreszcie, jeśli samookaleczenia nie są jednorazowe,  konsultacja psychiatryczna i dłuższa terapia  psychologiczna ).
Informuję ponadto, że w szkole prowadzone są zajęcia Szkolnej Grupy Profilaktycznej, podczas których uczniowie uczą się wyrażania swoich uczuć i potrzeb, rozładowywania napięć i rozwiązywania konfliktów. Pomocą dzieciom zajmuje się Fundacja „Dajemy Dzieciom Siłę”. Specjaliści pracujący tam, udzielają wsparcia pod, poniżej wskazanymi, numerami telefonów:
Telefon dla Rodziców i Nauczycieli w sprawie Bezpieczeństwa Dzieci 800 100 100
bezpłatna i anonimowa pomoc telefoniczna i online dla rodziców i nauczycieli, którzy potrzebują wsparcia i informacji w zakresie przeciwdziałania i pomocy dzieciom przeżywającym kłopoty i trudności wynikające z problemów i zachowań ryzykownych.
Formy pomocy: konsultacje telefoniczne i online w sytuacjach związanych z problemami rodziców/opiekunów i nauczycieli z podejrzeniem lub stwierdzeniem doświadczania przez dzieci i młodzież agresji i przemocy w szkole, cyberprzemocy i zagrożeń związanych z nowymi technologiami, wykorzystywania seksualnego, kontaktu z substancjami psychoaktywnymi, uzależnień, depresji, myśli samobójczych lub zaburzeń odżywiania;

Kontakt:
bezpłatny numer telefonu (dostępny ze wszystkich telefonów stacjonarnych i komórkowych): 800 100 100
od poniedziałku do piątku w godzinach 12.00-18.00
więcej informacji i kontakt online przez stronę www.800100100.pl

Samookaleczenia występują najczęściej pomiędzy 12 a 18 rokiem życia i dotyczą częściej dziewcząt.

Poprzez te działania dzieci i młodzież:

  • dążą do rozładowania napięć,
  • dążą do ukarania siebie (z powodu obwiniania siebie np. za rozwód, alkoholizm, choroby bliskich),
  • chcą uwolnić się od trudnych emocji np. złości na siebie lub innych,
  • chcą zapanować nad własnym ciałem i bólem,
  • chcą zwrócić uwagę na siebie (pozostawanie w roli ofiary, bądź wywieranie wpływu),
  • sygnalizują swoje cierpienie otoczeniu,
  • chcą dostarczyć sobie silnych bodźców,
  • kierują się wzorcem innych, chcą spróbować jak to jest,
  • manifestują przynależność do określonej subkultury.

W każdym tego typu działaniu istnieje źródło doświadczanej subiektywnie przyjemności.

Czynniki sprzyjające samookaleczeniom (czynniki ryzyka):

  • wczesne doświadczenia traumatyczne (przemoc fizyczna i seksualna),
  • zaniedbanie, brak granic,
  • separacja,
  • utrata kogoś, bądź czegoś
  • niskie poczucie własnej wartości,
  • brak umiejętności regulacji i kontroli emocji,
  • brak planów na przyszłość,
  • przewlekły lęk,
  • skłonność do obniżonego nastroju,
  • tendencja do tłumienia złości,
  • silna wrażliwość na odrzucenie…

Warto podkreślić, że nie ma prostego związku pomiędzy czynnikiem ryzyka a wystąpieniem samookaleczenia się.

Czynniki chroniące:

  • dobre relacje z rówieśnikami i wsparcie kolegów,
  • więź i wsparcie ze strony co najmniej jednego z rodziców,
  • wyższa samoocena,
  • posiadanie celów życiowych i planów na przyszłość,
  • posiadanie jakiegoś zajęcia, zainteresowania,
  • zaangażowanie religijne.

Sygnały ostrzegawcze:

  • blizny, zadrapania, sińce i skaleczenia niewiadomego pochodzenia,
  • liczne i częste opatrunki,
  • noszenie stroju nieadekwatnego do pogody (np. długi rękaw w środku lata),
  • ślady krwi na ubraniu,
  • unikanie zajęć sportowych, basenu,
  • noszenie przy sobie ostrych narzędzi (scyzory, ostrza temperówek, żyletki itp.),
  • spędzanie czasu w odosobnionych pomieszczeniach,
  • nadużywanie substancji psychoaktywnych,
  • odwoływanie do tematyki zranienia, bólu, smutku, krwi,
  • wycofanie z relacji społecznych,
  • obniżony nastrój, skrajna emocjonalność, nieradzenie sobie ze stresem, napięciem,
  • sygnalizowanie niechęci do siebie,
  • używanie fluidów, pudrów – maskujących blizny.

Trzeba mieć świadomość, że dokonywane po raz pierwszy samookaleczenie, może być wcześniej zaplanowane, jednak do kolejnych dochodzi najczęściej pod wpływem impulsu. Większość samookaleczających się osób nie odczuwa, w trakcie podejmowania tej czynności, bólu fizycznego. Jest to związane z faktem, iż zranienie ciała pobudza organizm do produkcji endorfin, a te znoszą tego typu doznanie, jednocześnie poprawiając nastrój. Zatem „pocięcie się” jest aktem przynoszącym chwilową ulgę, jednak niesie ze sobą
w konsekwencji, poważne ryzyko uzależnienia od tego sposobu rozwiązywania problemów.
I tak dziecko, doświadczone szybką poprawą samopoczucia po samookaleczeniu, prawdopodobnie po raz kolejny skorzysta z tej metody, wtedy, kiedy poczuje się gorzej.

Z racji złożoności problemu, konieczna jest współpraca rodziny ze szkołą, psychologiem i psychiatrą. Równoległe działania tych jednostek, mogą pomóc dziecku nauczyć się nazywania i wyrażania swoich uczuć, a także korzystania z innych, bezpiecznych
i konstruktywnych strategii radzenia sobie z napięciem, problemami i stresem.

Sytuacja rodzica, którego dziecko okalecza się, jest bardzo trudna, dodatkowo często rodzi duże poczucie winy i bezsilności. To powszechne, że nastolatki mogą nie chcieć rozmawiać o tym, co się dzieje, ponieważ sam fakt, że to robią, uważają za wstydliwy
i wolałyby tego tematu nie poruszać wprost.

Rozmawiając z dzieckiem, należy okazywać mu zrozumienie i cierpliwość, zapewniać, że zależy nam na nim: na jego zdrowiu, powodzeniu i dobrym samopoczuciu
i że zrobimy wszystko, aby mu pomóc. Należy pamiętać, aby nie wymuszać od niego obietnicy, że nigdy więcej tego nie zrobi. Dla nastolatka bowiem, samookaleczenie znajduje się poza kontrolą, a złamanie obietnicy może pogłębić frustrację.

W trakcie terapii należy też uzbroić się w cierpliwość, bo rozwiązanie problemu, chociaż przy pomocy specjalistów, nie nastąpi szybko. Problem samookaleczeń jest problemem złożonym, który wymaga czasu i pracy, a także zaangażowania całej rodziny nastolatka.

Źródła:

  1. Informacje zdobyte podczas szkolenia „Na ostrzu noża” (Sensica- Ośrodek Psychoterapii i Leczenia Uzależnień)
  2. Internet

Troska o bezpieczeństwo dzieci i ochrona ich przed zagrożeniami to podstawowa, oprócz miłości, treść życia w rodzinie. Gdy dzieci są małe wymaga to nieustannego i bezpośredniego czuwania nad tym co robią i gdzie są. Później ochrona dzieci staje się bardziej skomplikowanym i trudniejszym zadaniem, ponieważ coraz częściej przebywają poza domem rodzinnym i spotykają się
z ludźmi, których nie znamy.

Nie możemy nieustannie kontrolować ich zachowania, kontaktów i decyzji. Nie możemy też usunąć z ich życia wszystkich zagrożeń i ryzykownych sytuacji, które się pojawiają.

Nie rezygnując z realistycznych i pośrednich prób sprawowania kontroli nad tym co robią, coraz częściej musimy ufać ich rozsądkowi i mieć nadzieję że same potrafią obronić się przed zagrożeniami. Nie zawsze jednak to się udaje i nasze dzieci doznają szkód, o których czasem niewiele wiemy.
Możemy jednak pomagać naszym dorastającym dzieciom w prowadzeniu zdrowego i bezpiecznego życia. Wymaga to utrzymywania dobrych kontaktów z nimi, opanowania sztuki ich rozumienia, słuchania, wspierania oraz umiejętności wywierania wpływu na ich postępowanie.
Nigdy nie jest za wcześnie i nigdy nie jest za późno by dbać o jakość i trwałość kontaktów z własnym dzieckiem oraz rozwijać umiejętności potrzebne do konstruktywnego rodzicielstwa. Jest to jednak szczególnie ważne gdy w życiu dziecka pojawiają się realne zagrożenia. Ostatnie lata to okres bardzo agresywnej ofensywy marketingowej przemysłu alkoholowego promującego picie polskich nastolatków. Analizy rynkowe pokazują, że zwiększenie konsumpcji piwa przez 15-19-latków jest podstawowym źródłem przyrostu dochodów tego przemysłu.

Co warto wiedzieć o alkoholu?

Różne napoje alkoholowe zawierają tą samą substancję chemiczną – alkohol etylowy czyli etanol o wzorze C2H5OH. Wielu rodziców nigdy nie zgodziłoby się, by ich dziecko wypiło kieliszek wódki, tolerują jednak wypicie butelki piwa, mimo, że w niej jest tyle samo alkoholu. To poważny błąd.

Etanol jest substancją bardzo aktywną biochemicznie, w większym stężeniu niszczy tkankę biologiczną, rozcieńczony wpływa na pracę mózgu, systemu nerwowego i hormonalnego. Zmienia stan naszych uczuć, sposób myślenia. Powoduje ograniczenie zdolności do prawidłowej oceny sytuacji i zadań życiowych, upośledza koordynację ruchów oraz kontrolę zachowania. Osoby nietrzeźwe robią rzeczy, których później żałują, uszkadzają swoje zdrowie i życie osobiste, sprawiają cierpienia swoim najbliższym.
Wypity alkohol niemal natychmiast dostaje się do krwi. Poziom (stężenie) alkoholu we krwi określa się w promilach. Im więcej alkoholu tym wyższe stężenie. Mężczyzna ważący 70 kg, który wypił w ciągu godziny 5 standardowych porcji (np. 2 półlitrowe puszki piwa) ma we krwi około 1,oo promila alkoholu (stan nietrzeźwości w Polsce to 0,5 promila). Stężenie alkoholu we krwi (czyli stopień nietrzeźwości) zależy od ilości spożytego etanolu, wagi ciała, płci, stanu zdrowia, cech indywidualnych organizmu.
Organizm „spala” alkohol czyli metabolizuje go. Szybkość spalania to ok. 10 g etanolu na godzinę czyli około jednej standardowej porcji. Podany w przykładzie mężczyzna potrzebuje więc 5 godzin na spalenie alkoholu, który wypił.

Dlaczego nastolatki piją alkohol?

Umiarkowane picie alkoholu jest atrakcyjne dla wielu dorosłych ponieważ:

  • Ułatwia przeżywanie przyjemności,
  • Przynosi ulgę w przykrych momentach życia,
  • Ułatwia odpędzanie smutnych myśli,
  • Uprzyjemnia spotkania z innymi ludźmi,
  • Jest częścią celebrowania uroczystości i sukcesów.

Nastolatki o tym wszystkim wiedzą i doznają pokusy skorzystania z tych atrakcji. Oprócz tego mają ważne i dodatkowe powody skłaniające do picia. Nasze dorastające dzieci często sięgają po alkohol:

  • Aby czuć się dorosłym,
  • Aby dopasować się do otoczenia,
  • Aby czuć się dobrze i być na luzie,
  • Aby wyrazić swoją potrzebę buntu i chęć zmierzenia się z ryzykiem,
  • Aby zaspokoić ciekawość,
  • Ponieważ alkohol jest łatwo dostępny.

Istnieją jednak bardzo ważne powody, by nastolatki alkoholu nie piły. Dzięki zrozumieniu przyczyn sięgania po alkohol przez nastolatki rodzice mogą lepiej i skuteczniej pomagać swoim dzieci w tym, żeby nie piły.

Szkody i zagrożenia wynikające z picia alkoholu

Powtarzające się picie alkoholu przez nastolatki, nawet w ilościach nieszkodliwych dla dorosłych, może poważnie uszkodzić ich życie i procesy rozwojowe:

  • Zaburza zdolność do uczenia się, zapamiętywania i logicznego rozumowania, jest źródłem trudności w nauce i przeszkadza w dalszej edukacji i karierze zawodowej;
  • Hamuje rozwój emocjonalny i opóźnia dojrzewanie – młody człowiek nastawia się tylko na doraźne i natychmiastowe przyjemności, nie uczy się dojrzałych i skutecznych sposobów radzenia ze stresem i rozwiązywania problemów życiowych; wczesne picie obniża motywację do osiągania celów życiowych i realizacji wartości;
  • Zwiększa ryzyko uzależnienia od alkoholu i nikotyny oraz sięgania po narkotyki – badania amerykańskie pokazały, że dzieci, które zaczęły kontaktować się z alkoholem do 15 roku życia czterokrotnie częściej niż osoby, które zaczęły pić po 20 roku życia, uzależniały się od alkoholu.

Upijanie się przez nastolatki jest bardzo częstą przyczyną poważnych i doraźnych szkód związanych z:

  • Wypadkami, zachorowaniami i śmiercią;
  • Konfliktami z prawem;
  • Większym prawdopodobieństwem stania się ofiarą przestępstwa;
  • Ryzykownym seksem, groźbą zakażenia chorobami wenerycznymi (w tym HIV), stosunkami z pogranicza gwałtu, przypadkową inicjacją, niechcianą ciążą.

Jak wspierać abstynencję dziecka

  1. Nie częstuj swego dziecka alkoholem i nie pozwól, by robili to inni członkowie rodziny lub znajomi. Wprawdzie wiele nastolatków już pije alkohol i część rodziców się na to godzi, bo czuje się wobec tego faktu bezsilna, albo to lekceważy, to trzeba powiedzieć dziecku jasno i zdecydowanie, że z piciem alkoholu powinno poczekać do pełnoletności. Trzeba powiedzieć jeszcze wyraźniej, że bardzo wielu dorosłych ludzi (w Polsce jest to co piąta dorosła osoba), na propozycje wypicia alkoholu odpowiada „Dziękuje, nie piję”. Abstynencja z wyboru jest dla milionów ludzi atrakcyjnym i wartościowym stylem życia.
  2. Ustal z dzieckiem jasne zasady dotyczące alkoholu: Nie zgadzam się żebyś pił/a. Nie pij nawet piwa. Powiedz dziecku, że zakaz ten wynika z Twojej miłości i troski o jego dobro. Powiedz także jakie będą konsekwencje złamania tej zasad.
  3. Wytłumacz dziecku, jakie jest ryzyko związane z piciem alkoholu. Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą być dla Ciebie szkodliwe, ponieważ jeszcze się rozwijasz. Twój organizm i psychika jeszcze nie są ukształtowane. Picie może uszkodzić coś delikatnego i cennego w Twoim życiu.
  4. Porozmawiaj z dzieckiem o tym, jak ma sobie radzić z presją rówieśników namawiających do picia alkoholu, podsuń mu kilka pomysłów na skuteczne odmawianie: Zależy mi na Waszym towarzystwie i chcę się z Wami bawić, ale nie muszę podkręcać się alkoholem, Postanowiłem, że nie będę pił i chcę być wierny sobie.
  5. Bądź dobrym przykładem. Nie nadużywaj alkoholu w obecności dziecka i nie pokazuj mu, że zabawa musi być związana z piciem alkoholu.
  6. Nie wahaj się powiedzieć opiekunom dziecka i rodzicom jego kolegów, z którymi spędza wolny czas, że nie życzysz sobie, żeby Twoje dziecko piło. Uczyń ich sojusznikami w tej sprawie. Masz prawo decydować o bezpieczeństwie swego dziecka.

Artykuł przygotowany przez PARPA
http://www.deon.pl/inteligentne-zycie/poradnia/art,168,dziecko-siega-po-alkohol.html


50 zdań, które trzeba powtarzać dziecku

Zdarza się, że okazując wsparcie, zadowolenie czy wiarę w dziecko ograniczamy się do najprostszego „dobrze”, „bardzo dobre” lub „świetnie”. Jednakże, aby dzieci zrozumiały, że je kochamy, rozumiemy i akceptujemy warto wyrażać się w sposób bardziej ekspresyjny i zróżnicowany.

Psycholog dziecięcy i rodzinny, Ekaterina Kes, opracowała listę zdań, które bardzo poprawiają komunikację z dzieckiem. I nie chodzi o to, aby przekazywać te zdania w dokładnie takiej formie, jaką proponuje Ekaterina Kes. Po prostu zaczerpnij ich esencję i wyraź emocje oraz odczucia swoimi zdaniami.

OKAZYWANIE WSPARCIA
  • Ufam Ci!
  • Wierzę w Ciebie!
  • Szanuję Twoją decyzję.
  • To nie jest takie łatwe, ale wiem, że się Ci uda.
  • Robisz to dobrze.
  • Jak tego dokonałeś?
  • Pokaż mi jak to robisz!
  • Robisz to lepiej niż poprzednio. Jesteś w tym coraz lepszy!
  • Wydaje mi się, że robisz to dobrze.
DOCENIANIE WYSIŁKU I WŁOŻONEGO TRUDU
  • Widzę, że pracowałeś ciężko, aby to osiągnąć.
  • Widzę, jak dużo wysiłku w to wkładasz. Trzymaj tak dalej!
  • Włożyłeś w to dużo pracy i dobrze Ci wyszło.
  • Podoba mi się, jak to robisz.
  • Ile czasu Ci to zajęło? Świetna robota!
  • Wiem, ile Ciebie to kosztowało.
  • Musiałeś to dobrze zaplanować, aby osiągnąć taki efekt.
  • Gratuluję! Twój wysiłek się opłacił.
OKAZYWANIE RADOŚCI ZE WSPÓLNIE SPĘDZONEGO CZASU
  • Czas, który razem spędziliśmy jest dla mnie bardzo cenny.
  • Już nie mogę się doczekać, aż to powtórzymy.
  • Jesteś kimś bardzo interesującym.
  • Bardzo dobrze się z Tobą bawiłem!
  • Jestem szczęśliwy, gdy spędzamy razem czas.
  • Dobrze się czuję, gdy jesteś blisko.
ANGAŻOWANIE W OPINIOWANIE
  • Jak się Ci wydaje?
  • Dobrze się z tym czujesz?
  • Co Ci się w tym najbardziej podoba?
  • Co o tym myślisz?
  • Podoba się Tobie to jak wyszło?
  • Jak myślisz, wyszło lepiej niż poprzednim razem?
  • Jak się w związku z tym czujesz?
DOCENIANIE POMOCY I WKŁADU
  • Dziękuję za pomoc przy…
  • Dziękuję za to, co zrobiłeś.
  • Dziękuję za Twoją pomoc.
  • Dziękuję, że mnie rozumiesz.
  • Bardzo mi pomagasz, jestem Ci wdzięczny.
  • Jesteś świetnym pomocnikiem!
  • Dzięki Twojej pomocy zajmie mi to mniej czasu.
  • Dzięki Twojej pomocy wszystko jest już posprzątane.
DOCENIANIE TEGO CO WIDZISZ
  • Wow! Ale czysty pokój!
  • Jak świetnie, że łóżko jest pościelone.
  • Jakich ładnych kolorów używasz.
  • Widzę, że się mocno wysiliłeś.
  • Sam tego dokonałeś! Gratuluję!
WYRAŻANIE EMOCJI
  • Bardzo lubię robić to z Tobą.
  • Jestem szczęśliwy, gdy zostaję z Tobą w domu.
  • Myślę, że jesteśmy dobrym zespołem.
  • Lubię, gdy to mówisz.
  • Jestem szczęśliwy, że Ciebie mam.
  • Czuję się dobrze, gdy mi pomagasz.

Dziecko i jego rysunki

Poprzez rysunek, również poprzez te pierwsze „bazgrołki”, dzieci wyrażają pewne cechy swojego charakteru, swoje obawy, emocje i swój sposób patrzenia na świat.

Rysunek dziecka bardzo zaczyna interesować rodziców wtedy, gdy dowiadują się, że dzięki niemu mogą rozszyfrować coś ze świata wewnętrznego swojego dziecka.
Wewnętrzny świat dziecka jest trudnodostępny ze względu na lingwistyczne, emocjonalne, a czasami również i psychologiczne ograniczenia dziecka. Bywa, że dziecko ukrywa w głębi swoje emocje i odczucia, gdyż nie potrafi wyjaśnić tego co odczuwa lub po prostu boi się, że się na nie zdenerwujemy, jeśli opowie nam coś, co się nam nie spodoba. A w tym wewnętrznym dziecięcym świecie kryją się emocje związane z tym jak dziecko czuje się w swojej rodzinie i jak ją widzi, z tym, co je martwi oraz z tym jakie jest.

W SWOICH RYSUNKACH DZIECKO ODZWIERCIEDLA WSZYSTKO TO, CZEGO NIE POTRAFI WYJAŚNIĆ SŁOWAMI

Jeśli dobrze się przyjrzymy, zauważymy, że każde dziecko ma swój własny sposób rysowania, trzymania ołówka czy kredki, stawiania kresek, rozstawiania elementów na kartce papieru, dysponowania przestrzenią na stronie, itd.

Przy interpretacji rysunku swojego dziecka zwróć uwagę na następujące elementy:

  • sposób, w jaki twoje dziecko trzyma ołówek lub kredkę,
  • jak wypełnia przestrzeń kartki,
  • w jaki sposób rysuje linię: mocną, chwiejną…,
  • jaką formę przybierają linie: wykrzywione, kanciaste…,
  • jakie są wymiary elementów, które rysuje: duże, średnie, małe…,
  • ile przekreśleń i wymazań pojawia się na rysunku,
  • jaka jest tematyka rysunków,
  • jakie kolory do rysowania wybiera dziecko,
  • jaki czas zajmuje dziecku namalowanie rysunku,
  • usytuowanie rysunku na kartce papieru.

A oto INTERPRETACJA opracowana przez psychologów:

Sposób, w jaki twoje dziecko trzyma ołówek lub kredkę

  • uchwycenie ołówka lub kredki w sposób delikatny, swobodny – typowe dla dzieci spokojnych i zrelaksowanych;
  • uchwycenie ołówka lub kredki w sposób mocny i uciśnięty – typowe dla dzieci odczuwających napięcie i nerwowość.

Jak wypełnia przestrzeń kartki

Dzieci zazwyczaj rysują w centralnej części kartki papieru – wynika to z ich dziecięcego egocentryzmu. Jest to rzecz naturalna: każde dziecko postrzega siebie jako „pępek świata”.

  • jeśli dziecko rysuje wykorzystując całą przestrzeń kartki – może to świadczyć o jego ekstrawertyczności, dynamizmie oraz zapale do brania udziału;
  • jeśli dziecko wypełnia tylko pewną część kartki papieru – mamy do czynienia z dzieckiem bardziej wycofanym, nieśmiałym i wyhamowanym;
  • jeśli dziecko celowo zmienia sposób rysowania, to znaczy czasami rysuje w centrum, a czasami po bokach kartki papieru, bez żadnej konkretnej reguły – najpewniej u dziecka występują stany podirytowania, częste zmiany humoru oraz szybkie zniechęcenia do wykonywanej czynności.

W jaki sposób rysuje linię: mocną, chwiejną…

Moc, jaką dziecko wkłada w narysowanie linii świadczy o jego temperamencie.

  • linia mocna i ciągła – świadczy o silnej osobowości i pewności siebie. Precyzja świadczy o entuzjazmie, woli oraz potrzebie ruchu. Linia zbyt mocna lub zdecydowanie za mocna świadczy o skumulowanej wewnątrz agresji;
  • linia niepewna i chwiejna – świadczy o osobowości, która potrzebuje uznania i aprobaty innych oraz bezustannego upewniania się, że robi dobrze. Dotyczy to dzieci wrażliwych i z niską tolerancją na frustracje;
  • linia słaba – może świadczyć o przemęczeniu i braku ochoty na działanie.

Jaką formę przybierają linie: wykrzywione, kanciaste…

  • linia ciągła wykrzywiona – świadczy o osobowości spokojnej i ugodowej, często posłusznej;
  • linia przerywana, w formie wąwozów lub mocno kanciasta – świadczy o napięciu, impulsywności oraz braku zaufania do innych.

Jakie są wymiary elementów, które rysuje: duże, małe…

DZIECKO RYSUJE W DUŻYCH ROZMIARACH TO,
CO JE ZADZIWIA LUB TO, CO JEST DLA NIEGO WAŻNE W DANYM MOMENCIE

W małych rozmiarach natomiast przedstawia to, co jest dla niego niepożądane lub to, co jest dla niego po prostu bezwartościowe.

  • rysunki duże, zajmujące większą część strony – świadczą o dużej pewności siebie. Rysunki bardzo duże – mogą być wołaniem o uwagę;
  • rysunki małe –świadczą o małej potrzebie skupiania na sobie uwagi. Rysunki bardzo małe – mogą świadczyć o braku wiary w siebie.

Ile przekreśleń i wymazań pojawia się na rysunku

  • dziecko, które zmazuje wiele razy to co narysowało, przekreśla i zaczyna rysować od nowa nigdy nie czuje się usatysfakcjonowane z tego, co zrobiło. Odnosi się to do dzieci, które nisko siebie oceniają, mają niskie poczucie własnej wartości, a ich brak pewności siebie sprawia, że bezustannie poprawiają swoje rysunki.

Jakie kolory do rysowania wybiera dziecko

  • dziecko, które wybiera wiele kolorów – jest radosne, ekspresyjne, ciekawe świata, zmotywowane, chętne do robienia różnych rzeczy oraz pewne siebie;
  • dziecko, które zawsze wybiera te same kolory – może wyrażać w ten sposób brak pewności siebie oraz niepewność we wszystkim co robi, również w rysowaniu;
  • kolory ciepłe i żywe – wybierane są przez dzieci ekstrawertyczne, rozentuzjazmowane, często z talentem aktorskim. Do tej grupy kolorów często dodawany jest zielony i niebieski;
  • zbytnie mieszanie kolorów, nakładanie kolorów na siebie (sprawiające, że trudno je rozpoznać) – jest to zachowanie charakterystyczne dla dzieci podirytowanych;
  • kolory zimne i ciemne – wybierane są przez dzieci mocno sentymentalne;
  • dzieci przestraszone, żyjące w lęku nie kolorują obrazków;
  • dzieci obsesyjne wybierają kolory ze szczególną uwagą i nie wychodzą poza krawędzie kolorowanki.

Jaki czas zajmuje dziecku namalowanie rysunku

  • dzieci, które rysują bardzo szybko, spieszą się i kończą rysować przed czasem – są niecierpliwe (kończą, bo chcą „mieć to z głowy”, bo straciły zainteresowanie, bo nie czerpią z rysowania przyjemności);
  • dzieci, które rysują bardzo wolno i przykładają dużą wagę do elementów mało znaczących – nie wykazują stabilizacji emocjonalnej i nie mają pewności siebie. To zazwyczaj dzieci wrażliwe, podatne na wpływ innych osób;
  • dzieci, które są dokładne i staranne w rysowaniu – to dzieci drobiazgowe, wytrwałe, a nawet uparte.

Usytuowanie rysunku na kartce papieru

  • górna część strony – symbolizuje głowę, intelekt, wyobraźnię, ciekawość świata i chęć odkrywania nowych rzeczy;
  • dolna część strony – symbolizuje potrzeby fizyczne i materialne;
  • lewa część strony – myśli dziecka skierowane są ku przeszłości. Dziecko martwi się czymś, co miało miejsce w przeszłości lub przypomina sobie coś radosnego;
  • prawa część strony – dziecko myśli o przyszłości;
  • centralna część strony – reprezentuje teraźniejszość. Dziecko nie odczuwa niepokoju ani niepewności.

WIELOKROTNIE RYSUNEK DZIECKA NIE ŚWIADCZY O NICZYM
LUB JEST JEDYNIE EKSPRESJĄ CHWILOWEGO ZŁEGO SAMOPOCZUCIA

Pamiętajmy, aby przy interpretacji rysunków dziecka nie generalizować, nie popadać w przesadę, ale przede wszystkim obserwować tendencje.


20 przykazań dotyczących wychowania według Janusza Korczaka, czyli, co warto nie tylko powiesić na lodówce, ale przede wszystkim umieścić w swoim sercu:

  1. Nie psuj mnie. Dobrze wiem, że nie powinienem mieć tego wszystkiego, czego się domagam. To tylko próba sił z mojej strony.
  2. Nie bój się stanowczości. Właśnie tego potrzebuję – poczucia bezpieczeństwa.
  3. Nie bagatelizuj moich złych nawyków. Tylko ty możesz pomóc mi zwalczyć zło, póki jest to jeszcze w ogóle możliwe.
  4. Nie rób ze mnie większego dziecka, niż jestem. To sprawia, że przyjmuje postawę głupio dorosłą.
  5. Nie zwracaj mi uwagi przy innych ludziach, jeśli nie jest to absolutnie konieczne. O wiele bardziej przejmuję się tym, co mówisz, jeśli rozmawiamy w cztery oczy.
  6. Nie chroń mnie przed konsekwencjami. Czasami dobrze jest nauczyć się rzeczy bolesnych i nieprzyjemnych.
  7. Nie wmawiaj mi, że błędy, które popełniam, są grzechem. To zagraża mojemu poczuciu wartości.
  8. Nie przejmuj się za bardzo, gdy mówię, że cię nienawidzę. To nie ty jesteś moim wrogiem, lecz twoja miażdżąca przewaga!
  9. Nie zwracaj zbytniej uwagi na moje drobne dolegliwości. Czasami wykorzystuję je, by przyciągnąć twoją uwagę.
  10. Nie zrzędź. W przeciwnym razie muszę się przed tobą bronić i robię się głuchy.
  11. Nie dawaj mi obietnic bez pokrycia. Czuję się przeraźliwie tłamszony, kiedy nic z tego wszystkiego nie wychodzi.
  12. Nie zapominaj, że jeszcze trudno mi jest precyzyjnie wyrazić myśli. To dlatego nie zawsze się rozumiemy.
  13. Nie sprawdzaj z uporem maniaka mojej uczciwości. Zbyt łatwo strach zmusza mnie do kłamstwa.
  14. Nie bądź niekonsekwentny. To mnie ogłupia i wtedy tracę całą moją wiarę w ciebie.
  15. Nie odtrącaj mnie, gdy dręczę cię pytaniami. Może się wkrótce okazać, że zamiast prosić cię o wyjaśnienia, poszukam ich gdzie indziej.
  16. Nie wmawiaj mi, że moje lęki są głupie. One po prostu są.
  17. Nie rób z siebie nieskazitelnego ideału. Prawda na twój temat byłaby w przyszłości nie do zniesienia. Nie wyobrażaj sobie, iż przepraszając mnie stracisz autorytet. Za uczciwą grę umiem podziękować miłością, o jakiej nawet ci się nie śniło.
  18. Nie zapominaj, że uwielbiam wszelkiego rodzaju eksperymenty. To po prostu mój sposób na życie, więc przymknij na to oczy.
  19. Nie bądź ślepy i przyznaj, że ja też rosnę. Wiem, jak trudno dotrzymać mi kroku w tym galopie, ale zrób, co możesz, żeby nam się to udało.
  20. Nie bój się miłości. Nigdy.

Wychowanie do człowieczeństwa

We współczesnych czasach, w których trudno o zrozumienie i współczucie dla drugiego człowieka, w których z bajek, zabawek, książek i gier emanuje przemoc, brzydota
i agresja, najważniejszym celem wychowania staje się znalezienie sposobów, które dadzą dzieciom człowieczeństwo i siłę.

W myśl tej idei należy:

  1. Opisywać zachowanie dziecka zamiast oceniać go. Ocenianie powstrzymuje,
    a opisywanie pobudza do myślenia, rozwija.
  2. Mówić to, co się w związku z daną sytuacją czuje stosując komunikaty typu „JA”
    ( np. „złości mnie to, kiedy ty…”).
  3. Stwierdzać fakty np. „nie wolno czegoś robić tutaj”, a następnie kontynuując dać wybór: „Możesz to zrobić tam, albo tam, wybieraj„.
  4. Cały akapit zastępować jednym zdaniem, zdanie słowem, a słowo gestem.
  5. Nie używać słów „ty nigdy, ty zawsze”
  6. Używać zwracając się do dziecka następujących słów: „chciałbyś?”, „więc naprawdę czujesz, że…”, byłoby bardzo dobrze, gdybyś…”, „jestem przekonana, że mógłbyś…”.
  7. Akceptować uczucia dzieci. Nie zaprzeczać sposobowi widzenia dziecka. Tylko wtedy, gdy dziecko dobrze się czuje, może dobrze myśleć. Tylko wtedy, gdy dziecko dobrze się czuje, może dobrze postępować. Dopiero wtedy, kiedy złośliwe, albo krzywdzące emocje zostaną ujawnione, wysłuchane i zaakceptowane, dziecko może się zmienić. Dobre uczucia mogą się ujawnić dopiero wtedy, gdy dziecko pozbędzie się tych złych.
  8. Nie odbierać nadziei, nie przygotowywać na rozczarowania.
  9. Szanować uczucia dzieci, Kiedy rodzice szanują uczucia swoich pociech, to one uczą się szacunku i zaufania do własnych uczuć.

Wielu rodziców stara się zapewnić swoim dzieciom jak najlepsze wykształcenie,
dba o ich intelekt. Warto jednak zastanowić się, czy naprawdę chcemy wychować bystre dziecko, najlepszego ucznia w klasie, który wykorzysta swój umysł do manipulowania innymi ludźmi? Co nam przyjdzie z tego, że będziemy mieć schludne, grzeczne dziecko, które będzie bezczynnie patrzyło jak inni cierpią. Czy istotnie pragniemy, aby nasze dzieci były tak dobrze przystosowane, żeby potrafiły się znaleźć w sytuacjach, do których nie należy się przystosowywać? Niemcy tak dobrze przystosowali się do nazistowskich porządków,
że wymordowali miliony.

Bardzo dobrze, gdy dziecko jest grzeczne, schludne i wykształcone. Kluczową jednak sprawą jest to, jakich użyto metod, aby te cele osiągnąć. Jeśli bowiem stosowano atak, zniewagi i groźby, to możemy się spodziewać, że nasza pociecha nauczyła się również obrażać, atakować, grozić i ulegać, kiedy się jej grozi. Jeśli natomiast w procesie wychowania zastosujemy metody humanitarne, to możemy nauczyć nasze dzieci czegoś znacznie ważniejszego od kilku oderwanych zalet. Pokazujemy tą drogą jak być człowiekiem- ludzką istotą, która będzie potrafiła kierować swoim życiem stanowczo i z godnością.

I jeszcze na koniec kilka ważnych przesłanek:

  1. Dziecko potrzebuje przestrzeni i czasu, żeby rozeznać własne myśli. Jeśli rodzice dają mu gotowe odpowiedzi, to naruszają jego prawo do myślenia.
  2. Nie ma samolubnego dziecka. Jest tylko dziecko, które musi poznać radość płynącą
    z dzielenia się. Nie ma leniwego dziecka. Jest tylko dziecko, któremu brakuje motywacji, które potrzebuje kogoś, kto uwierzy, że potrafi ciężko pracować, jeśli mu na tym zależy.
  3. Nie ma niezdarnego dziecka. Jest tylko dziecko, które powinno ćwiczyć swoje ciało
    i którego sposób poruszania trzeba zaakceptować.

W dzieciach, wszystkich bez wyjątku, należy podziwiać to, co najlepsze, a ignorować lub czasem inaczej ukierunkować to, co najgorsze. Kto podejmie to wyzwanie? Rodzice. Kto przecież oprócz rodziców może zmienić siebie tak, aby po jakimś czasie i dziecko mogło się zmienić? Kto oprócz rodziców ma tyle siły ducha, żeby powiedzieć błądzącemu dziecku: „Tak było kiedyś, a tak jest teraz. Zacznijmy od początku”. Komu wreszcie oprócz rodziców zależy na dziecku tak bardzo, żeby powiedzieć brudnemu obdartusowi: „Wierzę w ciebie, widzę coś więcej niż te warstwy brudu. Mogę cię ubrać we wspaniałe szaty księcia, a wtedy rzeczywiście zostaniesz księciem…”

Sposoby na „grzeczne dziecko”

Drogi Rodzicu! Marzysz o tym, by mieć grzeczne dziecko? Możesz mu pomóc aby takie było, istnieją bowiem sposoby, które sprawią, że będzie Cię słuchało!

1.USTALENIE ZASAD I ICH PRZESTRZEGANIE

Mów o swoich oczekiwaniach prosto, używając krótkich zdań, np. „Chodzimy w kapciach”, „Jak jemy, to się nie bawimy”. Młodsze dziecko ma krótszą pamięć, dlatego trzeba mu często te reguły przypominać. Ważne, aby reagować zawsze, gdy maluch złamie zasadę. Jeśli zobaczy, że czasem przymykasz oko na to co robi, będą kłopoty z wyegzekwowaniem posłuszeństwa.

2.AKCEPTACJA UCZUĆ – KIEROWANIE ZACHOWANIEM

Umiejętność panowania nad uczuciami to sztuka, która nawet dorosłym nie zawsze się udaje. Trudno więc wymagać od dziecka. A jednak, gdy ono płacze lub się złości, często mówimy: „jesteś niegrzeczny”. Nie strofuj go za to, że rozpacza czy się denerwuje. Należy natomiast reagować wtedy, gdy łamie ważne zasady współżycia – chce cię bić lub coś niszczyć. Powiedz, że rozumiesz co czuje, podpowiedz jak może wyrazić uczucia w inny sposób: „Widzę, że jesteś na mnie zły, ale nie wolno bić – możesz uderzyć w poduszkę”.

3.POCHWAŁA ZA TO, CO DOBRE

Zwykle komentujesz zachowanie dziecka, gdy jest niegrzeczne, a to, że cię słucha, przyjmujesz za oczywistość. Tymczasem pochwały są KONIECZNE – utrwalają dobre zachowania! Gdy malec posłusznie odłoży na półkę przedmiot, którym nie pozwoliłaś się bawić, doceń to mówiąc: „Podoba mi się, że tak szybko mnie posłuchałaś”. Niech dziecko słyszy jak dobrze o nim mówisz przy innych np.: „Marek pomógł mi dziś w sprzątaniu. Lubię kiedy mi pomaga”. Nawet krytykując malca, staraj się powiedzieć o nim coś dobrego: „Trochę narozrabiałeś, ale wiem, że potrafisz być bardziej uważny”.

4.UPRZEDZENIE DZIECKA O TYM, CO GO CZEKA Nikt nie lubi przerywać nagle swoich zajęć. Dziecku będzie łatwiej posłuchać cię, jeśli wcześniej zapowiesz polecenie np. „Zaraz poproszę Cię o pomoc, powiedz zabawkom,

że będziesz musiała na chwilę od nich odejść”.

5.ZAMIANA POLECENIA NA ZABAWĘ

Postaraj się, żeby spełnianie twojego polecenia kojarzyło się dziecku z czymś atrakcyjnym np. „Posprzątaj swoje zabawki – spróbuj trafić nimi do pudełka”, „Czas iść się spać – daj mi rękę, pociąg do łóżka odjeżdża za… sekund”.

6.DAWANIE MOŻLIWOŚCI WYBORU

Każdy lubi czuć, że decyduje o swoich sprawach. Wydając polecenie, postaraj się, by dziecko poczuło, że ma wpływ na sytuację. W tym celu dawaj mu możliwość wyboru np. „Czy chcesz ubrać zielony czy czerwony sweterek?

7.DAWANIE KRÓTKOBRZMIĄCYCH POLECEŃ

Wypowiadanie długich poleceń sprawia, że dziecko nie koncentruje się na ich sensie. Zamiast więc zlepków zbędnych słów typu: „Mówiłam ci, żebyś nie rzucał swoich rzeczy na podłogę, ile razy trzeba ci to powtarzać, abyś wreszcie zrozumiał”, lepiej wskazać na podłogę
i powiedzieć krótko, ale stanowczo: „uwaga piżamka chce do łóżka!”.

8.PRZYJĘCIE DO ŚWIADOMOŚCI, ŻE „NIE OD RAZU KRAKÓW ZBUDOWANO”

Pewnie chciałbyś jak najszybciej nauczyć dziecko dobrych manier. Jednak pamiętaj, że potrzeba wielu różnych sytuacji i spotkań z różnymi ludźmi, aby twoje nauki przyniosły efekt. Pamiętaj o tym, a oszczędzisz sobie nerwów, a dziecku słuchania o tym, że jest niegrzeczne. Pamiętaj także, że Twoje dziecko jest znakomitym obserwatorem, więc jeśli sam będziesz dawał dobry przykład, ono zacznie Cię naśladować.

9.USTALENIE KONSEKWENCJI

Zakazując czegoś, dobrze uprzedzić dziecko co zrobisz, gdy nie będzie chciało posłuchać: „Jeśli znowu sypniesz piachem, wyjdziesz z piaskownicy!”. Oczywiście jeśli nie zareaguje, koniecznie trzeba dotrzymać słowa.

10.KRYTYKA NIE DZIECKA, ALE JEGO ZACHOWANIA

W nerwach nie staramy się przypinać dziecku „łatki”, np: „Jesteś brudasem”. Nasze słowa zostaną mu w pamięci i z pewnością sprawią, że będzie zachowywać się jeszcze gorzej, skoro i tak mama źle o nim myśli. Strofując dziecko postaraj się wskazywać na konkretne zachowania, np: „Nie podoba mi się, że krzyczysz na siostrę”.

11.ODWOŁANIE  DO  UCZUĆ

Wychowując, zwracaj uwagę i odwołuj się do uczuć. Mów zatem: „Jest mi przykro kiedy ty…”. „Rozumiem, że Cię to rozzłościło”, „Wiem, co czujesz”, „Czy tobie byłoby przyjemnie, gdyby…?”. Odwołując się do uczuć, uczymy empatii i wrażliwości na potrzeby innych (również naszych).

12.UCZENIE PRZEPRASZANIA I PRZYJMOWANIA PRZEPROSIN

Kiedy niesłusznie osądziłeś dziecko, nie wstydź się powiedzieć mu o tym, a kiedy ono przeprasza Ciebie, przyjmij przeprosiny. Swoim postępowaniem dasz mu dobry przykład wyposażając na przyszłość w podstawę umiejętności życia w rodzinie, związku
i społeczeństwie.

Nagroda i kara w wychowaniu dziecka

W wychowaniu chodzi przede wszystkim o wewnętrzną wartość człowieka.

Wychowanie dziecka to jedna z najtrudniejszych ról, jaką otrzymują rodzice. To oni odpowiadają za przygotowanie go do życia i  wprowadzanie w świat dorosłych. Wychowują dziecko przede wszystkim w sposób naturalny poprzez stopniowe wdrażanie form zachowania. Do prawidłowego przebiegu tego procesu potrzebna jest szczególna organizacja życia rodzinnego oraz odpowiedni klimat, który tworzy wzajemna miłość, poczucie bezpieczeństwa, przywiązanie. Mimo spełnienia tych wszystkich elementów, rodzice nie rzadko borykają się z problemami wychowawczymi swych pociech. Zastanawiają się jak postąpić w danej sytuacji, szukają rozwiązań szukając różnorakich metod wychowawczych zaczerpniętych z wzorców , jakimi sami byli wychowani. Często stosują metodę nagradzania i karania, która istotnie pełni ważną rolę w procesie wychowawczym dzięki, jednak jej nadużycie może być przyczyną niepożądanych efektów. Warto zatem przyjrzeć się bliżej i zastanowić, czym jest kara i nagroda, jakie funkcje spełnia w wychowaniu, jakie są rodzaje kar i nagród oraz jakie zasady obowiązują przy ich stosowaniu.

KARA – jest wszystkim tym, co sprawia dziecku przykrość, budzi niezadowolenie, utrudnia zaspokojenie potrzeb. Kara jest metodą , która nie uczy nowych zachowań, nie daje dziecku nic w zamian. Stosowanie kary ma miejsce wówczas , gdy zawodzą inne środki oddziaływania na dziecko. Jeżeli dziecko przechodzi do porządku dziennego pełnionym czynem, nie przeżywa go i jest gotowe popełnić go ponownie, wówczas kara jako środek ostrzeżenia będzie na pewno celowa.    

RODZAJE KAR – Wobec nieposłusznego dziecka można stosować :-dezaprobatę wyrażoną słowem lub w sposób niewerbalny przy pomocy gestu lub sposobem zachowania, -upomnienie słowne udzielane zdecydowanym tonem,-wymówkę lub naganę polegającą na wyrażeniu dezaprobaty z wyraźnym omówieniem przyczyn jej udzielania, -odosobnienie stosujemy wyjątkowo i tylko w stosunku do dzieci starszych.  Często spotykamy się z karą, której rodzice nadużywają, a jest nią bicie. Przemoc fizyczna w stosunku do dzieci jest środkiem antywychowawczym. To środek, który poniża godność  dziecka, budzi w nim skłonność do okrucieństwa i agresji wobec osób słabszych, a jednocześnie żal i nienawiść do osoby karzącej. Dzieci bite często kłamią i oszukują . Rezultatem bicia jest rozwinięcie osobowości zamkniętej w sobie nieszczerej. Stosowanie tej metody powoduje, że dziecko staje się niewrażliwe na łagodne środki dyscyplinujące. Zatem karząc należy pamiętać, aby nie były one zbyt ostre za drobne, jednorazowe przewinienia. Dziecko powinno być świadome popełnionego czynu, wiedzieć, co zrobiło że i za co zostało ukarane. Należy jednak wcześniej wysłuchać winowajcę, który wyrządził krzywdę i dać mu możliwość ją naprawić. W swych poczynaniach rodzice powinni wykazać się konsekwencją, gdyż jedynie wtedy będą one skuteczne. Rodzice powinni być też świadomi tego, że jeśli w swych działaniach  wychowawczych stosują kary, to muszą również używać nagród. Zatem karanie trzeba łączyć z nagrodą. Najpierw karzemy niewłaściwe zachowanie dążąc do jego wyeliminowania, a następnie doprowadzamy do wystąpienia zachowania właściwego i je nagradzamy.

NAGRODA –  jest wszystkim tym, co sprawia dziecku przyjemność, budzi zadowolenie. jej skuteczność nie zależy od wartości materialnej prezent, lecz od faktu czy jest ona dowodem miłości rodziców. Niewątpliwie najcenniejszą nagrodą dla każdego dziecka jest miłość rodziców, która ma bardzo ważny wpływ na prawidłowy rozwój jego psychiki. Nie wyręczajmy się , zatem drogimi prezentami, które mają przekupić nasze pociechy lub zastąpić nimi naszą obecność. Raczej starajmy się spędzić z dziećmi jak najwięcej czasu, rozmawiać , bawić się, okazywać miłość, dzięki czemu będą się szybciej uczyły, lepiej rozwijały i odważniej sięgały po nowe doświadczenia. Nagroda w wychowaniu dziecka ma bardzo dużą wartość i warto ją stosować dostrzegając wysiłek dziecka i jego dobre chęci.

Znaczenie nagród:

  • umacnia w dziecku wiarę we własne siły,
  • realizuje potrzebę uznania i sukcesu,
  • zachęca do podejmowania coraz trudniejszych zadań,
  • sprawia radość i dobre samopoczucie ,
  • wzmacnia więzi uczuciowe z osobami nagradzającymi.

Najważniejsze rodzaje nagród:

  • okazywanie uczucia miłości i radości, -uznanie słowne, -darzenie zaufaniem,- przywileje i nagrody rzeczowe.  Gdy prawidłowo będziemy używali nagrody początkowo dziecko będzie spełniało polecenie rodziców by uzyskać ich aprobatę z czasem jednak będzie je wypełniało z własnej woli, bez kontroli i nadzoru.

 Zasady stosowania nagród:

  • nagroda powinna zaspakajać pragnienie dziecka,
  • powinna występować po konkretnym uczynku,
  • powinna być urozmaicona,
  • powinna być stosowana znacznie częściej niż kara.

Stosując w procesie wychowania system kar i nagród każdy rodzic musi pamiętać o ważnej zasadzie wychowawczej, jaką jest indywidualizacja. Każde dziecko jest inne, różni się pod względem stopnia wrażliwości i odporności systemu nerwowego. Zatem dobór nagród i kar wraz ze ścisłym uwzględnieniem zasad ich stosowania powinien być starannie dobrany tak aby w swych oddziaływaniach przynosił pożądane skutki i nie wyrządził dziecku krzywdy. Ważna jest również jednolitość oddziaływań wychowawczych oraz współpraca rodziców z nauczycielami przedszkoli i szkół, którzy są odpowiedzialni nie tylko za przekazywanie wiedzy dydaktycznej, ale również kształtowanie osobowości dziecka i jego systemu wartości.

Na koniec kilka rad:

  • Najskuteczniejszy jest układ: silne nagradzanie (uwzględniając pragnienie dziecka) i słabe kary.
  • Jeżeli stosowanie kar jest konieczne trzeba łączyć je z nagrodą; najpierw karzemy niewłaściwe zachowanie, następnie doprowadzamy do wystąpienia zachowania właściwego i wówczas je nagradzamy. Należy zauważyć każdą poprawę w zachowaniu dziecka.
  • Ważnym warunkiem skuteczności nagradzania i karania jest akceptacja przez dziecko osoby nagradzającej czy karzącej.

Tylko wychowawca posiadający autorytet może ucieszyć dziecko nagrodą lub wymierzyć skutecznie karę.

Stosując w wychowaniu system nagród i kar, pamiętajmy o potrzebie uwzględniania ważnej zasady – indywidualizacji.

Każde dziecko jest inne. Jedno jest bardzo wrażliwe, szybko i mocno reaguje na uwagi wychowawcy, a inne posiada silny, odporny system nerwowy.  Dla jednego dziecka karą wystarczająco skuteczną będzie ciche, indywidualne zwrócenie uwagi, inne natomiast zareaguje dopiero w wyniku głośnej i zdecydowanej nagany, czego jeszcze inne w ogóle nie zauważy.

Proponowana literatura:

  1. A. Faber „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały – jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły”
  2. I. Jundził „Nagroda i kara w wychowaniu” 
  3. J. Maciaszek „Nagroda i kara w wychowaniu dziecka”  
Facebook
Skip to content